Parafia Rzymskokatolicka
Wniebowzięcia
Najświętszej Maryi Panny


Msze święte i Nabożeństwa           Wspólnoty           Kancelaria parafialna           Kontakt           Wirtualny spacer

AKTUALNOŚCI
Aktualności parafialne

Ogłoszenia parafialne

Intencje mszalne

Sakramenty

Galeria

 

PARAFIA

Duszpasterze

Historia kościoła

Siostry Klaryski

Gołogłowy

Ustronie

Siostry Dominikanki

Archiwum

 

WARTO PRZECZYTAĆ
Strony internetowe

Czytelnia

 

MODLITWY WIECZORNE

Modlitwa przed zaśnięciem

Oto jestem, Ojcze. Dzień mój ma się już ku końcowi. Jeżeli zrobiłem dziś coś dobrego, dzięki Ci za to Panie. Jeżeli zgrzeszyłem, Twoja miłość niech przebaczy mi moją ciągle powtarzającą się słabość. W tej ciszy nocnej, w której wyczuwam Ciebie,  myślę o innej nocy, o tej, która nadejdzie, gdy moje oczy po raz ostatni ujrzą światło ziemi. Śmierć nadejdzie tak samo, jak nadchodzi noc. Tak jak ona nieunikniona, tak jak ona głęboka. Spraw, by była ona najpiękniejsza ze wszystkich mych nocy.

Zasypiając dzisiejszego wieczora, ofiaruję Ci moją duszę tak, jakby to była godzina śmierci. Ojcze, przyjmij mnie. Spraw, bym zasypiając spokojnie, uczył się umierać.

(L. Lefebvre)

Modlitwa podczas bezsennej nocy

Świat wokół mnie jest jak wymarły, wszystko leży w głębokim śnie – ale Ty trwasz przy mnie: Ty, Boże żywy, wszędzie obecny patrzysz na mnie i teraz w martwej ciszy tej nocy widzisz moją niedolę, słyszysz moją skargę. Nie zapomniałeś o mnie. Czekam z poddaniem na Twoją pomoc.

Jeżeli dobrodziejstwo snu nie jest teraz moim udziałem, pociesza mnie dobroć Twoja, którą odnawiasz wobec mnie każdego dnia. Przygotowałeś już dla mnie ochłodę po trudzie życia, radość po cierpieniu. Skończy się kiedyś moja udręka i będę oglądał Ciebie w Krainie Żyjących. A choćbym kroczył ciemną doliną śmierci, nie będę się lękał, bo Ty jesteś ze mną. Jakim błogosławieństwem jest dla mnie teraz wiara w Twoje słowa. Kiedy skończą się dla mnie wszystkie sprawy tego świata, wszystkie radości ziemskie, odejdą wszyscy przyjaciele. Zostaniesz tylko Ty, Boże. Tobie chcę zaufać, Ciebie czcić, Ciebie kochać. Ty bądź mi i pozostań jedynym najwyższym dobrem.

Tę noc chcę wykorzystać, aby głębiej wejść w siebie, by usłyszeć, co mówisz do mnie przez głos mego sumienia, przez Twoje słowa i Ducha Twojego. W samotności tej nocy chcę przed Tobą, który mnie słyszysz, postanowić, co jest ku memu zbawieniu. Obym przynajmniej u kresu mego życia stał się tym, czym już dawno powinienem być – posłusznym dzieckiem Twoim. Ojcze, pomóż mi, niech się nim stanę. Amen.           

(J.M. Sajler)